Kryzys. Samo to słowo często budzi w nas lęk. Kojarzy się z porażką, stratą, bólem, czymś, czego chcielibyśmy za wszelką cenę uniknąć. Boimy się trudności, boimy się momentów, w których nasze życie przestaje być przewidywalne i wygodne. A jednak paradoksalnie to właśnie kryzysy są jednym z najważniejszych doświadczeń w naszym życiu.
Często nie potrafimy dostrzec wartości w tym, co niewygodne, przykre, a czasem bardzo smutne. Tymczasem trudne wydarzenia sprawiają, że zaczynamy inaczej patrzeć na siebie i na świat. Uczą nas zauważać, co tak naprawdę ma dla nas znaczenie. To w kryzysie odkrywamy, co jest dla nas ważne, a co tylko dodatkiem. To wtedy uczymy się doceniać drobne chwile – rozmowę, uśmiech, ciszę, obecność drugiego człowieka. Kryzys potrafi obudzić w nas wrażliwość na piękno życia, które wcześniej było niezauważalne. Każdy kryzys jest też oznaką zmiany.
To moment, w którym nasze życie zostaje wystawione na próbę. Czasami czujemy się zagubieni, bezradni, zmęczeni. Ale bardzo często właśnie w sytuacjach kryzysowych – albo tuż po nich – zaczynamy iść inną drogą. Decydujemy się na coś, co wcześniej wydawało się niemożliwe do udźwignięcia. Zmieniamy kierunek, podejmujemy odważne decyzje, zostawiamy to, co już nam nie służy. Kryzys, choć bolesny, bywa początkiem czegoś nowego.
A co z dziećmi?
Warto spojrzeć na to również w kontekście dzisiejszych dzieci. Jako dorośli bardzo często chcemy je chronić przed wszystkim, co trudne.
Jesteśmy nadopiekuńczy.
Nie pozwalamy, by nauczyciel je skrytykował.
Nie pozwalamy na konflikty z rówieśnikami – na kłótnie, nieporozumienia, a czasem nawet na fizyczne przepychanki, które są częścią dziecięcego świata.
Gdy tylko pojawia się problem, natychmiast wkraczamy my – rodzice – próbując osłonić dzieci przed bólem i porażką.
Trudne emocje uczą siły
Tymczasem trudności i momenty niepowodzeń są niezwykle ważne w procesie poznawania siebie.
To właśnie dzięki nim dzieci (i dorośli) uczą się radzić sobie z emocjami:
- złością
- smutkiem
- frustracją
- lękiem
Doświadczanie tych emocji i uświadomienie sobie, że mogą się pojawiać, buduje wewnętrzną odporność. Dzięki temu, w kolejnych trudnych sytuacjach, potrafimy reagować spokojniej, dojrzalej i z większym zaufaniem do siebie.
Historia, która to pięknie pokazuje
Pięknie obrazuje to picturebook „Potrafisz. Zawsze masz wybór”.
Wprowadza nas on w historię psa, który przeszedł w swoim życiu bardzo trudną drogę. Jego doświadczenia nie były łatwe ani dobre, a świat nie zawsze traktował go łagodnie.
Pojawił się kryzys – moment graniczny, w którym wszystko mogło się zatrzymać.
A jednak bohater tej historii odważył się zrobić krok naprzód. Podjął wyzwanie.
Dzięki temu kryzys stał się początkiem zmiany, a jego życie – choć nadal nieidealne – stało się lepsze, bardziej świadome i pełniejsze.
Zawsze mamy wybór
Ta historia przypomina nam, że zawsze mamy wybór.
Że warto nie bać się wyzwań, nawet jeśli pierwszy krok wydaje się trudny i niepewny.
Kryzys nie musi być końcem.
Bardzo często jest zaproszeniem do zmiany – do spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy i do odwagi pójścia drogą, której wcześniej się baliśmy.
Bo czasem to właśnie najtrudniejsze momenty prowadzą nas tam,
gdzie naprawdę powinniśmy być.

